Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu

Społeczny Komitet

Wojna 1939-1945 - wypędzenia – poniewierka w oczach dziecka

-na prawach rękopisu-

 


Poniższe wspomnienia są połączeniem pewnych obrazów, jakie zapamiętałem z dzienniczkiem prowadzonym w pewnych okresach przez mojego Ojca Otona Walendowskiego (1888-1972), a także ze wspomnieniami Lecha Walendowskiego, starszego o 10 lat przybranego brata. Słowa z dzienniczka i wspomnienia Leszka wyróżnione są kursywą.

001Gdy Niemcy z Sowietami rozpętali II wojnę światową miałem prawie 4 lata, moi starsi bracia: rodzony Jerzy (1924-2000) i przybrany Lech (1924 -) byli nastolatkami a moja siostra Aleksandra (1937 -) miała niespełna 3 lata. Pod opieką i nadzorem moich rodziców była także młodsza o 3 lata od swojego brata Leszka – jego siostra Irena (1927 -). Były to dzieci osierocone po przedwczesnej śmierci młodszego brata Otona – Maksymiliana, stolarza (1896 – 1927) i Ludwiki z domu Biegańskiej (1896 – 1938). Powołany do armii pruskiej Maksymilian przeżył pierwszą wojnę światową, nawet został odznaczony (Eisener Kreuz?). Gdy po wojnie znalazł się w Berlinie rzucił odznakę na podłogę i powiedział: „jadę do Polski".

Czytaj więcej...